niedziela, 15 lipca 2012
"Oni ... Oni sypiają ze sobą ... "
Hola ! :) Powiem szczerze, że chociaż to opowiadanie nie jest udane, bo ja go piszę to idzie w dobrym kierunku. Teraz mamy 13 a ja już jestem przy pisaniu 17 :P To dla mnie wyczyn. Zawsze pisałam opowiadania z rozdziału na rozdział. A teraz ? Jesteśmy przy 13 a ja już w 17 ! :D Możecie być pewni, że szybko to opowiadanie się nie skończy :) Dobra przestaje już zanudzać. Miłego czytania kochani :)
-------------------------------------------------------------------------------
*Perspektywa Marcosa
Kiedy zorientowałem się, że Dolores jak i Soledad są już w domu i za pewne w swoich pokojach, sam skierowałem się do swojego i zamknąłem się na klucz. Doszedłem do wniosku, iż pierwsze co powinienem zrobić to iść pod gorący prysznic. Jak postanowiłem, tak zrobiłem. Woda spływała po moim ciele, a ja stałem i nie miałem pojęcia co teraz robić. To co przeżyłem z Soledad przed godziną, było czymś niesamowitym. Po raz pierwszy czułem się tak przy jakiejkolwiek kobiecie, a co dopiero przy młodej dziewczynie, która nawet pełnoletnia nie jest. Za to jej czułe wargi ... Jej delikatne dłonie .... Jej zwinny język .... Jej drżące ciało .... Ona cała jest tak niewinna i przy tym tak pociągająca. Ona nawet sobie z tego sprawy nie zdaje. Niestety ja i moje ciało tak ... Chciałbym ... Chciałbym jej ciało tak pieścić, całować, poznać całe. Poznać jego zakamarki i odkryć wszystkie tajemnice.... Ale ... Ale jest Ivan ...
Soledad w życiu nie zdradzi Ivana. Widać, że między nimi jest bardzo duże i szczere uczucie. Jednak gdyby go kochała tak bardzo, nie pozwoliłaby się pocałować... Co prawda nie miała dużej szansy, bo złapałem ją tak, że nie miała innego wyboru, ale oddawała pocałunki. Nie powinna tego robić. Rozpaliła mnie i zostawiła ...
Spojrzałem w dół i zobaczyłem dowód na to, że nakręciła mnie na siebie i to bardzo ...
Nie miałem innego wyjścia jak jakoś to powstrzymać. Wyszedłem z łazienki. Ubrałem luźne spodnie od spania i poszedłem do pokoju .... Loli ....
Zapukałem i długo nie musiałem czekać, aż drzwi się otworzą. Była w samej koszuli nocnej, która ledwo zakrywała jej pośladki. Włosy miała rozpuszczone i mokre po kąpieli.
- Marcos - uśmiechnęła się miło - Co Cię tu sprowadza ? - zapytała zdziwiona i dała odsunęła się, tym samym zapraszając mnie do środka.
- Chciałem z kimś ... pogadać - odparłem po szybkim namyśle.
Wszedłem głębiej pokoju i usiadłem sobie na brzegu łóżka. Pokój nie był większy od mojego, ale także niedużo mniejszy. Ona usiadła koło mnie i zapytała.
- O czym chcesz pogadać ? ... Marcos ... - położyłem swoją dłoń na jej nagim kolanie i jechałem nią w górę - Co Ty ...
Przerwałem jej pocałunkiem. Na początku zszokowana nie odpowiadała. Jednak za chwilę położyła swoją dłoń na moim torsie i odpowiedziała na pieszczoty. Całowaliśmy się przez dłuższy moment, po czym odsunąłem ją od siebie i szepnąłem.
- Chodź ...
Wziąłem ją na ręce i położyłem na środku łóżka. Pociągnęła mnie za sobą. Znów nasze języki połączyły się i zaczęły wielki taniec namiętności. Włożyłem jedną rękę pod jej koszulę. Przejechałem po brzuchu i dotarłem do jednej z piersi. Chwilę później Lola nie miała już na sobie nic. Ta nie została mi obojętna i zsunęła moje spodnie w dół. Zjechałem z pocałunkami na szyję, dekold i piesi. Moje ręce gładziły jej uda. Nagle znalazłem się w niej. Ona tylko cicho jęknęła. Poruszaliśmy się w tym samym rytmie. Co jak co, ale Lola wiedziała jak zaspokoić faceta. Kiedy doszedłem, wyszedłem z niej i położyłem się obok. Ona jedynie szepnęła.
- Byłeś cudowny ...
W odpowiedzi cmoknąłem ją w ramię. Chwilę później okryliśmy się kołdrą i zasneliśmy.
*Perspektywa Carloty
Była pierwsza w nocy. Szłam właśnie do pokoju Soledad, kiedy zobaczyłam, że pokój Dolores nie jest zamknięty, a drzwi są uchylone. Z ciekawości zajrzałam i to co zobaczyłam było ... przerażające ! Widziałam jak przykryci kołdrą, goli, przytuleni do siebie, Lola i Marcos śpią w jej łóżku ! Wstrząsnęło to mną i to bardzo. Nie wiedziałam co mam zrobić. Co myśleć. Postanowiłam, że powinnam powiedzieć to Martinowi. Jak myślałam, tak też zrobiłam. Skierowałam się do jego sypialni. Zapukałam i kiedy usłyszałam "adelante", weszłam do środka.
- Cześć ... Nie przeszkadzam ? - zapytałam niepewnie, wchodząc powoli w głąb pokoju.
Zdziwiony moim widokiem odparł tylko.
- Cześć ... Jesne, że nie. Wejdź.
- Dziękuję - i stanęłam nieopodal jego łóżka, na którym leżał - Możemy porozmawiać ... ?
- Tak. O co chodzi ?
- O Dolores i Marcosa ...
Zaczęłam, co prawda nie do końca przekonana czy powinnam mu o tym mówić. Lecz z drugiej strony nie widziałam innego wyjścia.
- Hm ? - zrobił bardzo zdziwioną minę, a ja kontynuowałam.
- Oni ... Oni sypiają ze sobą ...
Ten jak wściekły zerwał się z łóżka, podszedł do mnie i podniesionym głosem rzucił.
- Co Ty wogóle wygadujesz ?! Oni ?! Hahaha proszę Cię !
- Nie wierzysz mi tak ? - zapytałam podirytowana.
- Nie, nie wierzę, bo to bzdura !
- Wierzysz ! Tylko nie chcesz sobie wmówić, że ona pożąda każdego, a nie tylko Ciebie !
- Co Ty mówisz ?! A co by mnie miało obchodzić z kim ona sypia ?! Kłamiesz, bo chcesz, żebym na Ciebie zwrócił uwagę, a nie uganiał się za nią !
Byłam zszkowana jego słowami. Nie wiedziałam wogóle co powiedzieć. Postanowiłam improwizować.
- Hahaha ! Chyba śmieszny jesteś ! A po co miałabym chcieć, abyś to za mną się uganiał ?!
- Może dlatego, że się we mnie zakochałaś i latasz za mną jak szczeniak za kością.
Przegiął. Doszłam do wniosku, że powinnam zakończyć tę kłótnię, bo z zadania na zdanie będzie gorzej. Bez słowa wyszłam i trzasnęłam drzwiami. Poszłam do siebie. Zamknęłam się i jak najszybciej poszłam spać. Usnęłam dość szybko.
Rano obudziłam się o ósmej trzydzieści. Poszłam, więc szybko pod prysznic. Ubrałam się i doprowadziłam do ładu i akurat było za trzy dziewiąta. Zeszłam na dół gdzie brakowało tylko Dolores i Marcosa. Zdecydowałam jednak nie odzywać się nic. Przywitałam się i usiadłam do śniadania. Po chwili zeszła para nocnych marków.
- Dzień dobry - powiedziali równocześnie.
- Dzień dobry - odparł każdy po kolei.
Usiedli na wolne miejsca. Pan Guillermo odmówił modlitwę i zajadaliśmy się śniadaniem bez słowa. Po śniadaniu każdy podziękował i rozeszliśmy się w swoje strony. Ja poszłam do pokoju mojej przyjaciółki. Doszłam do wniosku, że ona też powinna o tym wiedzieć.
- Mogę ?
- Jeszcze pytasz ! Wchodź !
- No masz rację. Głupie pytanie - i zaśmiałyśmy się obydwie.
Usiadłam na przeciwko niej na łóżku i zaczęłam.
- Jak tam ?
- A w sumie dobrze. A u Ciebie ?
- No nie do końca ... - odparłam niepewnie.
- To znaczy ? - zapytała ciekawa tego co ma zaraz usłyszeć.
- Wczoraj ... Wczoraj widziałam jak Marcos ... Kurcze ! - nie mogłam sie wysłowić z tego wszystkiego.
- Co Marcos ?! - zdenerwowała się, więc postanowiłam powiedzieć to szybko na jednym wdechu.
- Marcos i Dolores spali ze sobą dzisiaj w nocy !
Zamurowało ją. Nie wiedziała co powiedzieć i było to po niej widać. Nie mogła ukryć, szczególnie przede mną, tego co w tej chwili poczuła.
- A ... I dlaczego mi to mówisz ? - zapytała, myśląc, że jest obojętna na to co usłyszała.
- Proszę Cię. Widać z daleka, że masz minę jakbyś miała zaraz się rozpłakać. Jak chcesz to płacz kochanie. Mówię Ci to dlatego, że jak Martinowi to powiedziałam to mnie zaczął wyzywać od najgorszych.
- Eh... Masz rację. Kogo jak kogo, ale Ciebie nie oszukam. Tak masz rację boli mnie to i nie wiem dlaczego. Przecież mam Ivana. Uwielbiam go ..
- Właśnie ! - złapałam ją za obie dłonie i dodałam - Ty go uwielbiasz, a nie kochasz. Ty kochasz Marcosa. Zrozum to w końcu !
- Cholera jasna ! Wiem ! Wiem ! Wiem ! - zaczęła płakać.
Nie mówiła już nic. Łzy leciały jej jak woda w wodospadzie. Przytuliłam ją mocno i szeptałam tylko.
- No już kochanie. Płacz. Wypłacz się.
Siedziałam z nią tak dobre dwie godziny. Potem kiedy się uspokoiła, poprosiła mnie, abym zostawiła ją, bo chce się uspokoić, pozbierać i zastanowić nad wszystkim.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Pojawił się nowy rozdział na http://niczego-nie-zaluje.blogspot.com/ :) Zapraszam!
OdpowiedzUsuńwitaj, z góry przepraszam za spam, ale trzeba się jakoś wybić :)
OdpowiedzUsuńchciałam cię zaprosić na moje 3 blogi o piłkarzach :)
www.lovee-football.blogspot.com
www.nubes-sobre-barcelona.blog.onet.pl
www.encrucijada.blog.onet.pl
Pozdrawiam i zapraszam (;
ta Dolores jest niezła tak dwóch braci prawie, że w jednym czasie. Oj po dziewczynach widać w kim się naprawdę zakochały
OdpowiedzUsuńno to się dzieje... Lola namieszała i to bardzo więc teraz ni wiadomo co się będzie dziać dalej ;d no ale ciekawe co na to wszystko Ivan // eni
OdpowiedzUsuń